Wojtusiowa Marzanna

Piękną Marzannę - zimową Pannę przyniosła do naszej grupy mama Wojtka. Nie była brzydka jak to Marzanna. Mieliśmy dylemat: wyrzucić czy zostawić...cóż było robić. Musieliśmy ją zniszczyć, by zima odeszła. Jednak nie paliliśmy, nie topiliśmy, aby nie zanieczyszczać środowiska. Wsadziliśmy ją do wora, szczelnie zawiązaliśmy (aby się z niego nie wydostała ;)) i zamknęliśmy w ciemnej, przedszkolnej piwnicy i ...powitaliśmy Wiosnę!